Ferrytyna - wszystko co musisz wiedzieć, by skutecznie ją podnieść

13 maj 2020

Autor: Anna Podsiadło

 

Wiele z Was przyszło tu dowiedzieć się jak poradzić sobie z utajonym niedoborem żelaza vel. niską ferrytyną. Zanim to, to musicie się dowiedzieć o kilku ważnych rzeczach.

Ferrytyna jest białkiem, które wiąże żelazo by uwolnić je wtedy, gdy jest taka potrzeba. Chcesz podnieść ferrytynę? Skup się na tym pierwiastku.

Żelazo jest kluczowe dla prawidłowego przebiegu ogromnej ilości reakcji biologicznych mających miejsce w Naszych ciałach w każdej sekundzie. Mikroelement ten wchodzi w skład enzymów zawierających hem (hemoglobina w czerwonych krwinkach, mioglobina w mięśniach) lub flawinę (m.in. dehydrogenaza NADH) [1]. Uczestniczy w transporcie i zużywaniu tlenu. Odgrywa ważną rolę w procesach immunologicznych, w proliferacji (mnożenia się) komórek i detoksykacji organizmu (m.in. dlatego nie 'kupuje' tych bajek o leczniczych głodówkach, na które decydują się ludzie w złym stanie zdrowia i z niedoborami).

U dorosłego człowieka masa zgromadzonego żelaza to około 3-5g. Na to składa się:

  • żelazo metaboliczne – hemoglobina, mioglobina, enzymy (i tu mamy około 3 g),
  • żelazo zapasowe – ferrytyna, hemosyderyna (ok. 1g u mężczyzn, oraz ok 0.3 -0.5 g u miesiączkujących kobiet),
  • żelazo transportowe – transferyna (ok. 3 mg) [1].

Obok ferrytyny jako magazyn żelaza została wspomniana hemosyderyna - jest to żelazo o specyficznej budowie chemicznej, przez co organizmowi bardzo ciężko jest je wykorzystać w procesie erytropoezy (tworzenie czerwonych krwinek). Z tego względu ferrytyna jest tu znacznie 'optymalniejszym wyborem'. Gromadzona jest przede wszystkim w komórkach wątroby, śledziony i szpiku kostnego. Należy pamiętać, że ferrytyna podobnie jak CRP jest białkiem ostrej fazy [2][3]. Oznacza to, że wzrasta w przypadku istnienia stanów zapalnych, w przebiegu infekcji, w chorobach nowotworowych i zaburzeniach funkcji wątroby. Nie można zatem przy pomocy badania ferrytyny wykluczyć niedoboru żelaza u osoby, która ma marskość wątroby lub tyle co przebyła np. infekcję wirusową. Poza tymi przypadkami jej badanie jest najczulszym parametrem oceny niedoborów żelaza.

 

CZY POTRZEBUJESZ BADANIA FERRYTYNY?

Utajony niedobór żelaza nie manifestuje się w morfologii, ani w poziomie żelaza w surowicy [4][5]. Jedynym sposobem na jego 'przydybanie' jest właśnie zbadanie stężenia ferrytyny. Bardzo często słyszę 'ale morfologię i żelazo mam OK, no patrz jakie żelazo wysokie, prawie poza normą'. Żelazo z surowicy jest wypadkową tego co jesz i co się dzieje w Twoim organizmie. Wielokrotnie widuje u podopiecznych sytuację, gdzie żelazo jest poza normą - za wysokie, a ferrytyna nisko. W takim przypadku warto wykonać inne badania i udać się na konsultację do hematologa. Ferrytynę warto oznaczyć gdy obserwujesz u siebie:

  • wypadanie włosów [6] i ogólnie ich słabą kondycję, stały się cienkie i łamliwe już u nasady,
  • łamliwe i rozdwajające się paznokcie,
  • objawy neurologiczne jak szumy uszne, zawroty głowy, zaburzenia koncentracji, pamięci,
  • nerwowość, niski poziom energii, senność,
  • przyspieszona akcja serca, omdlenia,
  • podatność na infekcje,
  • bóle mięśni, w szczególności nóg, szybkie męczenie się w czasie wysiłku,
  • bóle głowy.

Zaznaczę tu też, że z większością tych objawów zmagają się osoby, które leczą niedoczynność tarczycy i nie notują poprawy w samopoczuciu. Warto by i one zbadały poziom ferrytyny, bo jeden z problemów jaki towarzyszy niedoczynności to trudność z absorpcją niektórych mikroelementów - w tym właśnie żelaza.

 

JAK POWINNY WYGLĄDAĆ TWOJE WYNIKI FERRYTYNY?

Normy dla ferrytyny są obszerne, przeciętnie widuje zakres od 10 do 200 ng/ml. Są też takie od 5 ng/ml do 300 ng/ml, rzadko kiedy widzę normy z podziałem na płeć. To tylko pokazuje jak bardzo brakuje badań naukowych w tym temacie by ocenić jakie stężenia ferrytyny są zdrowe i niezbędne dla dobrego samopoczucia. Badanie ferrytyny jak każde badanie ma cel - wykrywanie danego zaburzenia - ma czułość w jego wykrywaniu, oraz swoistość. Punkty odcięcia, czyli zakres normy powinien być tak dobrany by zapewnić wysoką czułość i swoistość.

  • Wysoka czułość badania świadczy o tym, że mamy wysoki odsetek wyników prawdziwie pozytywnych (masz niedobór, a badanie na to wskaże),
  • wysoka swoistość, że mamy wysoki odsetek wyników prawdziwie ujemnych (nie masz niedoboru i badanie pokazuje, że jesteś kompletnie zdrowa).

Wiem, za pierwszym razem też tego nie kumałam.

To co musicie zrozumieć to to, że przy punkcie odcięcia 15 ng/ml mamy baaardzo niską czułość i swoistość w wykrywaniu niedoboru żelaza [5]. W badaniu z 2017 (niestety na starszych osobach, więc i kobietach, które nie miesiączkują) za punkt odcięcia dla utajonego niedoboru żelaza przyjęto 100 ng/ml, z założeniem czułości na poziomie...60% i swoistości 59% [7]. Załamuje ręce, bo to oznacza, ze dla kobiety w wieku rozrodczym, która co miesiąc krwawi, czy dla kobiety w ciąży i karmiącej ten punkt odcięcia powinien być znacznie, znaaacznie wyższy. Po zapoznaniu się z wieloma publikacjami, porównaniu swoich przekonań z wieloma specjalistami, w tym z lekarzami, przyjęłam, że u moich podopiecznych będę zalecać trzymanie się środka najpowszechniejszej normy - czyli ok 100 ng/ml.

A teraz ręka do góry, która z Was się zbadała i rzeczywiście zobaczyła wynik bliski takiego. Ja w całej swojej praktyce widziałam taki wynik RAZ. Najczęściej widzę wyniki pomiędzy 10 a 25, przy czym według większości publikacji z jakimi się zetknęłam poniżej 40 ng/ml mamy już do czynienia z niedoborem żelaza na poziomie szpiku kostnego [5], więc erytropoeza nie przebiega poprawnie. Na tym etapie część ludzi zaczyna juz rozwijać objawy niedoboru żelaza.

 

CZEMU TO WYGLĄDA AŻ TAK ŹLE?

Cóż, u podłoża problemu leżą trzy podstawowe zmienne:

  • podaż żelaza z dietą,
  • przyswajalność żelaza dostarczanego w ten sposób,
  • utrata żelaza.

Zostańmy na chwilę przy tym ostatnim punkcie. Jako kobiety tracić żelazo będziemy przede wszystkim z krwią miesiączkową. W zależności od obfitości krwawienia tracimy od 40 ml do nawet 500 ml (!!!) krwi w czasie tych dni, co daje utratę żelaza na poziomie od 16 do nawet 200 mg w czasie całego okresu. Ale przyczyn niskiego poziomu żelaza w organizmie może być wiele. Tracić żelazo możemy także ze względu na choroby układu pokarmowego - jednym z czynników będzie tu zakażenie bakterią helicobacter pylori i związane z tym wrzody lub zapalenie żołądka, choroby zapalne i autoimmunologiczne jelit. Krwawienie z nadżerek w żołądku, z hemoroidów, czy nawet z nosa, o ile jest przewlekłe, również stawia Cię na nieciekawej pozycji [5].

Podstawową przyczyną jest nieodpowiednia podaż żelaza z dietą, wielu osobom się wydaje, że kawałek kurczaka w sałatce raz na tydzień załatwia sprawę, a nad źródłami roślinnymi też niewiele się zastanawiają i nie starają się komponować diety tak, by dostarczać go odpowiednio więcej. Zanim zaczniesz szukać innych przyczyn niskiej ferrytyny upewnij się, że masz podstawy do tego, by oczekiwać czegoś innego. Czynnikiem, który wyjątkowo mocno przekłada się na niedobory żelaza u kobiet jest dieta redukcyjna, która zakłada podaż energii na bardzo niskim poziomie [8]. Przy 1200 kcal/dzień ciężko sobie dostarczyć optymalnej ilości czegokolwiek, nie czarujmy się.

Porozmawiajmy o przyswajalności. Najpierw oczywistości. Żelazo ze względu na pochodzenie będzie się różnić przyswajalnością, z źródeł zwierzęcych jest to uśredniając ok 25%, ze źródeł roślinnych kilka procent, góra 5%, dużo zależy od ogólnej kompozycji posiłku [9]. Wiele źródeł roślinnych żelaza chociaż zawiera go sporo to jednocześnie zawiera w kaszankę inhibitorów - substancji, które hamują przyswajanie się żelaza. Dlatego jak mi ktoś pisze, że leczy anemię z niedoboru żelaza burakami, to załamuję ręce - zwiększona podaż żelaza z dietą, także ze źródeł roślinnych jest ogromnie ważna, ale najczęściej nie wystarcza.

Do mniej oczywistych przyczyn utrudnionego wchłaniania należą:

  • niedobory witaminy D3,
  • niewłaściwa suplementacja,
  • choroby przewlekłe
  • niektóre leki.

Niedobór witaminy D3 ureguluje produkcje takiej substancji jaką jest hepcydyna [10]. Jest to białko wytwarzane w naszej wątrobie, po czym wędruje ono z krwią do naszych jelit, gdzie wiąże się z białkiem błonowym - ferroportyną, przez co nie może ono 'złapać' żelaza. Przy normalnych, zdrowych stężeniach witaminy D3 stężenie hepcydyny jest optymalne, nie za duże, nie za małe i absorpcja żelaza przebiega prawidłowo.

Przyjmowanie dużej ilości różnych preparatów mineralnych także może wpłynąć na przyswajalność żelaza z dietą. Bierzesz wapń, cynk, miedź, magnez...wymieniać? Niestety, ale jeśli przewlekle stosujesz preparaty witaminowe, czy mineralne to nie stajesz się zdrowszy. Można w taki sposób zaadresować zwiększone potrzeby organizmu np. w bardziej stresujących tygodniach czy w okresie zimowym, ale branie wszystkiego, w dużych ilościach i cały czas sprawia, że pewne mikroelementy - w tym żelazo - mogą się wchłaniać znacznie gorzej. Najlepiej nie łączyć preparatów żelaza z żadnymi innymi pierwiastkami. Do posiłków bogatych w żelazo nie pij mleka, nie bierz wapnia w tabletkach. 

Stosowanie niektórych leków, lub protokołów leczniczych także może zwiększać zapotrzebowanie na żelazo - dla przykładu podam stosowanie jodu w protokole czy przyjmowanie erytropoetyny w celu zwiększenia osiągów sportowych. W przypadku osób leczących refluks preparatami o charakterze IPP, jak omeprazol wchłanianie żelaza także jest mocno ograniczone [9].

Choroby przewlekłe to temat na osobną rozprawkę. Faktem staje się to, że coraz częściej to one leżą u podłoża problemów z utajonym niedoborem żelaza i anemią z jego niedoboru. Do najczęstszych chorób przewlekłych, które rzutują na przyswajalność żelaza z jakimi się spotykam u swoich pacjentów należy niedoczynność tarczycy, cukrzyca typu 2 i celiakia.  W przypadku chorób przewlekłych, którym towarzyszy stan zapalny mamy do czynienia z podobnym mechanizmem jak przy niedoborze D3 - downregulacji ulega jelitowy przez nabłonkowy transport żelaza [11]. Zaczynacie już kumać, czemu specjalista, który chce na Was spojrzeć holistycznie chce tylu badań?

 

ILE ŻELAZA REALNIE POTRZEBUJESZ?

Żelazo można rozpatrywać w dwóch kwestiach.

  • ilości spożywanej,
  • ilości przyswajanej.

Zalecenia spożycia żelaza, które teoretycznie uwzględniają jego uśrednioną przyswajalność z wszystkich źródeł ( 10%) to od 15 do 20 mg na dobę dla kobiety w wieku rozrodczym. I to są zalecenia służące UTRZYMANIU poziomu żelaza na zastanym poziomie. Moim skromnym zdaniem - gdyby tak było i to wystarczało, to częściej widywałabym wspomniane wcześniej 100 ng/ml. Mamy społeczeństwo, które je, ale się nie odżywia. Dużo z Was nigdy nie badało poziomu D3, a co tu mówić o ferrytynie. Ja do 20 roku życia nie miałam pojęcia, że potrzebuje suplementacji D3. Ile z Was też nie miało o tym do tej chwili pojęcia? Dużo z Was choruje przewlekle, ktoś na pewno przyjmuje leki, a któraś z Was ma bardzo obfite miesiączki. To wszystko powinno zostać zaadresowane. Dodatkowo by zwiększyć stężenie ferrytyny musisz przyjmować więcej żelaza, niż potrzebujesz na bieżąco.

Jeśli masz niedobór, to znaczy, że wytworzyłaś deficyt w stosunku do bieżących potrzeb swojego organizmu. Dostarczając tylko tyle, ile jest w zaleceniach opisanych wyżej, sprawiasz jedynie, że niedobór się nie powiększa, ale nie maleje. Ile powinnaś sobie w takim razie żelaza dostarczać by poziom ferrytyny zaczął wzrastać?

Spójrzmy na to jakie stężenie jonów żelaza zawierają leki z żelazem dostępne na polskim rynku, przeznaczone do suplementacji m.in. w stanach utajonego niedoboru żelaza.

  • Tardyferon, siarczan żelaza, 80 mg, 1 tab. 1-2 razy dziennie
  • Hemofer prolongatum, siarczan żelaza, 105 mg, 1 tab. 1-2 razy dziennie
  • Ferrum lek, wodorotlenek żelaza, 100 mg, 1 tab. 1- 2 razy dziennie
  • Sorbifer Durules, siarczan żelaza 100 mg, 1 tab, 1-2 razy dziennie

Leki (i niewymienione tu suplementy) charakteryzują się znacznie większą przyswajalnością żelaza w nich zawartego. Nawet jeśli mówimy tylko o 50% przyswajalności to jest to  nadal średnio 40-50 mg żelaza dziennie przez okres wielu tygodni, aż dojdzie do poprawy wyników badań. Nawet jeśli nie zamierzasz sięgać po leki, to powyższe zestawienie pokazuje jakimi dawkami żelaza medycyna adresuje taki problem. Im mniejsze dawki dzienne stosujemy, tym dłużej będzie trwać proces zwiększania magazynów żelaza w organizmie. Bardzo dużym błędem jest suplementowanie się żelazem przez okres kilku tygodni, nie kontrolowanie stężenia ferrytyny w surowicy krwi, a następnie zarzucenie tematu gdy tylko poczujemy się lepiej. Takie osoby często szybko znów wracają do złego samopoczucia i są przekonane, że przecież niedobór żelaza juz zaadresowały, więc to musi być coś innego.

Nie należy oczekiwać poprawy stężenia ferrytyny wcześniej jak po 10 tygodniach systematycznej suplementacji, a pół roku to (o ile nie masz poważnych, niezaadresowanych problemów z utratą krwi lub przyswajalnością) przeciętnie okres, po którym można uzyskać wspomniany wyżej wynik ferrytyny ok 100 ng/ml. Niekiedy leczenie żelazem może trwać nawet rok lub dłużej [4]. Jeśli chcesz podnieść poziom żelaza to nie możesz się skupiać na samym żelazie - musisz się potraktować holistycznie. Jest duża szansa, że nie tylko żelaza Ci brakuje. Jeśli chcesz poczuć się lepiej musisz zadbać o swoje jelita, o wątrobę, nerki i hormony.

 

KILKA PRAKTYCZNYCH RAD NA KONIEC

Przyswajalność żelaza niehemowego możesz zwiększyć poprzez dodatek witaminy C i betakarotenu [12]. Dobrze, żeby to był talerz pełen surowych, kolorowych warzyw jak papryka czy pomidory, marchew, czy brokuły.  Fun fact - nie całe żelazo zawarte w produktach zwierzęcych jest hemowe, nawet 60% żelaza zawartego w mięsie może być niehemowe, więc posiłki z mięsem także warto urozmaicać sałatką z warzyw o dużej zawartości witaminy C i betakarotenu. Żelazo zawarte w mięsie ryb przyswaja się nieco lepiej niż to z roślin, ale gorzej niż to z mięsa bydła, drobiu czy trzody. Starajcie się nie popijać posiłków kawą, herbatą, ani napojami z zawartym kakao - zawarte w nich polifenole blokują absorpcję żelaza, zarówno hemowego, jak i niehemowego [13].

W przypadku pojawienia się zaburzeń żołądkowo- jelitowych podczas stosowania suplementacji żelazem nie raz wystarczy zmienić sposób przyjmowania żelaza - u jednych osób lepiej sprawdza się stosowanie żelaza na czczo (na pusty żołądek z rana, przed śniadaniem lub między posiłkami). U innych znacznie lepiej sprawdza się branie żelaza przed, lub krótko po posiłkach. Musisz sprawdzić co działa najlepiej na Ciebie. Dodatek witaminy C pomaga w przyswajaniu słabej rozpuszczalnych form żelaza jak fumaran, czy żelazo elementarne, jeśli dostałaś od lekarza preparat z taką jego formą i masz problemy z jego tolerancją, spróbuj na chwilę przed jego przyjęciem wypijać 200-500mg kwasu askorbinowego (można rozmontować kapsułkę, wsypać na język, popić wodą).

 


Studentka dietetyki klinicznej, której zainteresowanie tematyką zdrowia i odżywiania towarzyszy od najmłodszych lat. Nieustannie poszerza swoją wiedzę z zakresu fizjologii żywienia, suplementacji, działania hormonów i związanych z nimi zaburzeń. Na tym koncentruje się w swojej praktyce, by jak najlepiej zrozumieć funkcjonowanie ludzkiego organizmu. Ma otwarty umysł, jej motto to 'kto się nie rozwija, ten się cofa'. Jest w stanie wybaczyć brak wiedzy, ale nie ignorancję. Do swoich pacjentów podchodzi w sposób holistyczny, analizując wpływ ich stylu życia na zdrowie. Aktywnie udziela się na instagramie @zdrowiej_z_ania, gdzie dzieli się swoją wiedzą i przemyśleniami.

 

 

 

Źródła:

[1]      L. M.-K. M. W. A. B. Barbara Kaczorowska-Hać, “Iron deficiency and digestive tract diseases – presentation of tree cases,” Nowa Pediatr., Dec. 2010.

[2]      Y. Kumon, T. Suehiro, K. Nishiya, K. Hashimoto, K. Nakatani, and J. D. Sipe, “Ferritin correlates with C-reactive protein and acute phase serum amyloid A in synovial fluid, but not in serum,” Amyloid, vol. 6, no. 2, pp. 130–135, Jan. 1999, doi: 10.3109/13506129909007314.

[3]      C. M. Pfeiffer and A. C. Looker, “Laboratory methodologies for indicators of iron status: Strengths, limitations, and analytical challenges,” in American Journal of Clinical Nutrition, Dec. 2017, vol. 106, no. Suppl 6, pp. 1606S-1614S, doi: 10.3945/ajcn.117.155887.

[4]      E. T. Soppi, “Iron deficiency without anemia – a clinical challenge,” Clin. Case Reports, vol. 6, no. 6, pp. 1082–1086, Jun. 2018, doi: 10.1002/ccr3.1529.

[5]      L. M. Noemia, “Ferritin: Could be a Health Indicator,” J. Fam. Med. Dis. Prev.

[6]      S. Raichur, A. Pandit, and A. Malleshappa, “Correlation of serum ferritin levels, in female patients with chronic diffuse hair loss: A cross sectional study,” Indian J. Heal. Sci. Biomed. Res., vol. 10, no. 2, p. 190, 2017, doi: 10.4103/kleuhsj.ijhs_312_16.

[7]      M. Babaei, S. Shafiei, A. Bijani, B. Heidari, S. R. Hosseyni, and M. Vakili Sadeghi, “Ability of serum ferritin to diagnose iron deficiency anemia in an elderly cohort,” Rev. Bras. Hematol. Hemoter., vol. 39, no. 3, pp. 223–228, Jul. 2017, doi: 10.1016/j.bjhh.2017.02.002.

[8]      R. W. Wojciak, “Effect of short-term food restriction on iron metabolism, relative well-being and depression symptoms in healthy women,” Eat. Weight Disord., vol. 19, no. 3, pp. 321–327, 2014, doi: 10.1007/s40519-013-0091-2.

[9]      T. Ems and M. R. Huecker, Biochemistry, Iron Absorption. StatPearls Publishing, 2019.

[10]    J. Przybyszewska and E. Zekanowska, “The role of hepcidin, ferroportin, HCP1, and DMT1 protein in iron absorption in the human digestive tract,” Prz. Gastroenterol., vol. 9, no. 4, pp. 208–213, 2014, doi: 10.5114/pg.2014.45102.

[11]    Y. G. Lee et al., “Risk factors for incident anemia of chronic diseases: A cohort study,” PLoS One, vol. 14, no. 5, 2019, doi: 10.1371/journal.pone.0216062.

[12]    M. Layrisse et al., “New property of vitamin A and beta-carotene on human iron absorption: effect on phytate and polyphenols as inhibitors of iron absorption.,” Arch. Latinoam. Nutr., vol. 50, no. 3, pp. 243–8, Sep. 2000, Accessed: May 11, 2020. [Online]. Available: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11347293.

[13]    Q. Ma, E. Y. Kim, E. A. Lindsay, and O. Han, “Bioactive Dietary Polyphenols Inhibit Heme Iron Absorption in a Dose-Dependent Manner in Human Intestinal Caco-2 Cells,” J. Food Sci., vol. 76, no. 5, pp. H143–H150, Jun. 2011, doi: 10.1111/j.1750-3841.2011.02184.x.

 

Chcesz dobrać idealną dietę?

Ostatnie wspisy z kategorii Dieta

Czemu stale jest Ci zimno? - jod, tarczyca, konwersja
Czemu stale jest Ci zimno? - jod, tarczyca, konwersja

Autor: Anna Podsiadło   W poprzednim wpis...

Dlaczego robisz błąd badając samo TSH?
Dlaczego robisz błąd badając samo TSH?

Autor: Anna Podsiadło Czym jest TSH? TSH jest...

PCOS - jak mam sobie pomóc?
PCOS - jak mam sobie pomóc?

Autor: Anna Podsiadło PCOS- czyli syndrom policys...

Jak działamy?

Jak działamy?

Jak działamy?

1. Konsultacje

Konsultacje z trenerem i fizjoterapeutą. Razem ustalamy cel i środki, jakimi go osiągniemy.

2. Plan

Tworzymy dla Ciebie indywidualnie dobrany plan treningowy oraz żywieniowy.

3. Trening

Rozpoczynasz trening według wcześniejszych, dokładnie rozpisanych ustaleń.

4. Kontrola

Na każdym etapie kontrolujemy Twoje postępy, byś mógł osiągnąć jak najlepsze rezultaty

Dlaczego my?

Doświadczony zespół

Doświadczony zespół

Jesteśmy grupą specjalistów z różnych dziedzin, dzięki czemu uzupełniamy się wiedzą. Nasze wcześniejsze doświadczenia zawodowe sprawiły, że wypracowaliśmy optymalną ścieżkę pracy z Klientami. Trener personalny, dietetyk, rehabilitant - cały zespół do Twojej dyspozycji!

zobacz nasz zespół
Kompleksowa obsługa

Kompleksowa obsługa

Charakteryzuje nas holistyczne podejście do każdego zagadnienia by wykorzystać maksimum możliwości. Dzięki wdrożeniu szerokiej wiedzy, technik treningowych i narzędzi pracy z wielu różnych dziedzin możemy kompleksowo zadbać o realizację Twoich celów treningowych.

sprawdź co zyskasz
Gwarantowany efekt

Gwarantowany efekt

Zadbamy o to, by nasza wspólna praca oraz zaangażowanie zaowocowały efektami, które przewyższą Twoje początkowe oczekiwania. Zrealizujemy cele w sposób efektywny, ale przede wszystkim bezpieczny dla Twojego organizmu. 

zobacz opinie naszych klientów